Kierujący alfą romeo najprawdopodobniej nie zachował bezpiecznej odległości od jadącego przed nim samochodu. Kiedy gwałtownie zahamował, jego auto zjechało na pobocze i uderzyło w drzewo. Siła uderzenia okazała się tak duża, że pojazd odbił się od drzewa i spadł na dach poprzedzającego go volkswagena.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a kierujący byli trzeźwi. Sprawa zostanie przekazana do sądu. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym mężczyźnie grozi kara grzywny. Kierowca może stracić również prawo jazdy na okres od 6 miesięcy do 3 lat.















