Jak informowaliśmy w Wiadomościach Weekend FM, 13 lipca załoga zeszła z dyżurów w pogotowiu na ponad cztery godziny. Powodem były nieudane negocjacje z dyrekcją lecznicy w sprawie podwyżek i zmiany niektórych warunków pracy. Ostatecznie doszło do porozumienia i podpisania nowych kontraktów.
"Sytuacja jest opanowana, ale sądzę, że w kraju problem nie został jeszcze zażegnany" - mówił podczas wczorajszej (26.07) sesji Rady Powiatu Człuchowskiego starosta Aleksander Gappa.
Jedyna rzecz, to jest etatyzacja tego wymiaru. To taka służba, która musi być pewna, bo w zagrożeniu zdrowia i życia nie ma takiej możliwości, żeby stawiać warunki: teraz albo dostanę więcej albo mniej. Teraz pojadę albo nie pojadę. Nikt z zawałem serca czy z innymi sytuacjami nie będzie czekał na takie decyzje.
Jak dodaje Aleksander Gappa, liczy na to, że Ministerstwo Zdrowia systemowo rozwiąże problem. Starosta zapewnia też, że będzie na ten temat rozmawiał z urzędnikami resortu, ale też ze służbami wojewody i przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dodajmy, że podczas czwartkowej (26.07.) sesji Rady Powiatu Człuchowskiego radni jednogłośnie zgodzili się udzielić poręczenia kredytu, jaki zaciągnie szpital. Mowa o kwocie maksymalnie 4 mln 800 tys. zł na spłatę wcześniejszych zobowiązań.















