Sesja dotyczyła zmian w budżecie gminy i wieloletniej prognozie finansowej, wprowadzonych autopoprawkami tuż przed obradami."Nie może być tak, że radni na pięć minut przed sesją dostają nowe projekty uchwał" - mówił przewodniczący rady Adam Breska:
Pani skarbnik. To są duże pieniądze. Ja rozumiem, że Pani szybko się orientuje w kwotach, natomiast my nie musimy. Wydaje mi się, że wszelkie zmiany powinny być wcześniej. Ja już nie chcę przypominać terminów, jakie dotyczą, bo to jest trochę, traktowanie - wie Pani – radnych no tak z marszu. Tego bym sobie nie życzył więcej.
Jak tłumaczyła skarbnik gminy Dorota Dębska, zmiany zostały wprowadzone w takim trybie, bo o niektórych sprawach urzędnicy dowiedzieli się dzień lub dwa przed sesją.
Te sprawy, które wprowadzamy nie wynikały - podkreślam jeszcze raz - z mojego jakiegoś niedopatrzenia czy niewypełnienia obowiązków na czas. Za co serdecznie państwa przepraszam, ale pewne prace są podyktowane również terminami. Żeby nie zngażowań państwa cennego czasu, wprowadzamy je w ten sposób.
Ostatecznie przeciwko zmianom w budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej głosowali Adam Breska, Tadeusz Żyła i Bogusław Lonczak. Pozostałych ośmioro obecnych radnych głosowało za.















