Zawieszone zostało śledztwo dotyczące ubiegłorocznego wypadku, w którym zginęła Ewa Lewandowska z Czarnego. Tak postanowiła Prokuratura Rejonowa w Człuchowie. Powody takiej decyzji zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka:
Mówimy o drugim śledztwie przeciwko Robertowi W. z Czarnego. Pierwsze zostało umorzone, ponieważ prokuratura uznała, że nie dowodów, które pozwoliłyby na przypisanie mu wyłącznej winy za zdarzenie i postawienie mu zarzutów. A mówimy o mężczyźnie, który 2 lutego 2017 roku siedział za kierownicą samochodu, który na przejściu dla pieszych w Czarnem śmiertelnie potrącił Ewę Lewandowską. Rodzina zmarłej złożyła jednak zażalenie na postanowienie prokuratury o umorzeniu śledztwa, a sąd przyznał bliskim kobiety rację. Sprawa została zwrócona do ponownego rozpoznania i właśnie to wznowione śledztwo zostało zawieszone. Prokuratura uzupełniła już akta zgodnie z wytycznymi sądu, ale brakuje jej jeszcze jednego, bardzo ważnego dowodu - kolejnej opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Sporządzenie tego opracowania zostało już zlecone odpowiedniemu specjaliście. Na razie nie wiadomo jednak, jak długo trzeba będzie czekać na opinię. Do czasu jej wpłynięcia do prokuratury śledztwo pozostanie zawieszone.















