Jest ich kilkunastu, reprezentują różne europejskie kraje, ale mają jeden cel. Chcą pokazać, że można działać wspólnie, poza podziałami. Uczestnicy międzynarodowego Biegu Pokoju odwiedzili dziś Chojnice i stąd, w asyście biegaczy z chojnickiego klubu Florian, ruszyli w dalszą drogę. - Dziś biegniemy do Starogardu Gdańskiego. Pojutrze będziemy w Elblągu, a w sobotę odprowadzimy biegaczy do granicy z Kaliningradem - mówi Weekend FM koordynator Biegu Pokoju na odcinku polskim, Jan Pałasz.
- Celem naszego biegu jest spotykanie ludzi dobrej woli i pokazanie wszystkim dokoła, że wspólnie możemy zrobić coś bardzo prostego i nasza drużyna składa się z co najmniej 10 obcokrajowców, czyli łączymy, przekraczamy granice geopolityczne, wyznaniowe, granice podziałów jakichkolwiek.
Biegacze wystartowali w lutym w Sofii. W październiku będą w Lizbonie. Wymieniają się na trasie, tak by udział w Biegu Pokoju móc połączyć z normalnym życiem i pracą.
Posłuchajcie, co powiedzieli reporterowi Weekend FM, który spotkał ich na berlince, w drodze do Czerska:
- Nazywam się Amur, jestem z Bośni i Hercegowiny. Pierwszy raz biegnę w Polsce w biegu pokoju i jest świetnie.
- Ja jestem z Serbii. Trzymam w ręku znicz pokoju, symbol miłości i pokoju.
- Ja mam na imię Zuźka, przyjechałam z Czech z Polsce jestem po raz pierwszy, bardzo lubię tutaj ludzi i naturę. Bardzo ładny kraj.
- Ja jestem Monica, z Portugalii. Też biegnę w Polsce po raz pierwszy. Bardzo mi się podoba wasz kraj. Jest naprawdę piękny.
W sumie uczestnicy Biegu Pokoju pokonają 24 tysiące kilometrów.























