To była kradzież na tak zwanego "policjanta" - mówi pełniący obowiązki rzecznika prasowego bytowskiej policji Jarosław Juchniewicz:
Do 88- letniej mieszkanki Bytowa zadzwoniła kobieta, powiedziała, że jest policjantką i prowadzi sprawę, w której jeden z członków rodziny spowodował wypadek. Poinformowała, że sprawę można załatwić polubownie jednak trzeba wpłacić 30 tys. zł. Oszustka poinstruowała 88-latkę, w jaki sposób przekazać pieniądze - miała je zapakować jako paczkę i przekazać osobie, która się po nie zgłosi. Czujnością wykazał się prawdziwy członek rodziny 88-latki, który o całej sytuacji poinformował policjantów. Kryminalni zatrzymali mężczyznę, kiedy ten przyszedł do mieszkania pokrzywdzonej po paczkę z pieniędzmi. Okazał się nim 55-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego.
Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Przypominamy, policjanci nigdy nie żądają pieniędzy od pokrzywdzonych. Apelują do rodzin osób starszych, aby uczulali swoich najbliższych na tego typu oszustwa. Kiedy dojdzie do próby takiego przestępstwa, trzeba natychmiast powiadomić o tym policjantów.















