Przypomnijmy, senator Bonkowski został już w lutym zawieszony w prawach członka oraz Klubu Parlamentarnego PiS za to, że na portalu społecznościowym m.in. udostępnił film "Jak Żyd Żyda gonił na śmierć.". Fragment nagrania jest częścią filmu propagandowego III Rzeszy.
- Zarzuty są absurdalne. Nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę antysemitą. Kto mnie zna od wielu lat, ten wie, że nigdy o Żydach ani o żadnej innej nacji się źle nie wypowiadałem - odpowiada na zarzuty Waldemar Bonkowski.
- To nie był film propagandowy. On był nakręcony dla celów propagandowych, bo tam nie grali aktorzy, to była po prostu taka rzeczywistość. Ten film oficjalnie wisi na stronach Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, we wszystkich muzeach żydowskich jest, 2-3 tygodnie temu była rocznica powstania w gettcie warszawskim i TVP Info kilkukrotnie od rana do wieczora puszczała sekwencje z tego filmu jako dokument, a mnie nazwano antysemitą, więc zarzut jest absurdalny.
Decyzje w sprawie usunięcia senatora Waldemara Bonkowskiego z PiSu mają zapaść w najbliższym czasie.















