Część z nich została rozjeżdżona przez ciężki sprzęt pracujący przy uprzątaniu lasów po nawałnicy. Jest też sporo odcinków, które po prostu zarosły.
- Otrzymaliśmy już zgodę nadleśniczego Nadleśnictwa Czersk i Rytel, możemy sami pousuwać gałęzie, które zagrażają bezpieczeństwu poruszania się po tych ścieżkach. Jeśli chodzi o samą nawierzchnię, to też będziemy naprawiali te miejsca, które są bardzo zniszczone, szczególnie, jeżeli chodzi o skrzyżowania ścieżki z drogą gruntową, tam potworzyły się koleiny. Czekamy na pogodę bardziej deszczową z tego względu, że wtedy ten proces jest łatwiejszy do zrealizowania.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Czerska Grzegorz Klauza. I dodaje, że z powodu pracy ciężkiego sprzętu w lasach, niektóre ścieżki będą ulegały dalszej degradacji. "Będziemy je na bieżąco naprawiać, ale rowerzystom zalecam ostrożność", dodaje Grzegorz Klauza.















