30 tys. zł kary zostało nałożone na Chojniczankę w trakcie procesu licencyjnego przed przyszłym sezonem w pierwszej lidze. Klub z Chojnic uzyskał prawo do gry na zapleczu Ekstraklasy, ale ma zapłacić za naruszenie jednego z punktów podręcznika licencyjnego. Chodzi o ten zapis, z którego wynika obowiązek złożenia rocznego sprawozdania finansowego wraz z opinią i raportem biegłego rewidenta. Jak informuje Weekend FM wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo, dokument został złożony, ale był niepełny.
- Niestety w odpowiednim czasie nie dostarczyliśmy do PZPN wszystkich dokumentów. W związku z tą karą w poniedziałek będziemy odwoływać się od nałożonych na klub sankcji i jesteśmy przekonani, że uzupełniając brakujące dokumenty kara zostanie nam zmniejszona.
Mówi Weekend FM wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo.
Odwoływać zamierza się też Drutex-Bytovia. Bytowski pierwszoligowiec nie otrzymał licencji, ponieważ komisja licencyjna uznała, że klub nie wykazał, że jest w stanie dograć przyszły sezon do końca. To z kolei ma związek z wycofaniem się z Bytovii jej głównego sponsora. Działacze zamierzają jednak przedstawić PZPN-owi nową prognozę finansową na przyszły sezon.















