Chodzi o drzewa uszkodzone przez ubiegłoroczną nawałnicę, które teraz przeszkadzają w ewentualnej odbudowie dróg lub są zagrożeniem dla kierowców.
"Każde drzewo zostało oznaczone, ma swoją dokumentację i opisaną pozycję" - mówi Weekend FM dyrektor Zarządu Drogowego w Sępólnie Edwin Eckert:
- W tej pozycji są opisane dokładnie w jakim km drogi, po której stronie i w jakiej odległości od krawędzi istniejącej jezdni i w jakiej odległości od krawędzi jezdni projektowanej, jaką ma pierśnicę, czyli średnicę na wysokości 130 cm, jak gatunek drzewa, sfotografowane. Taka księga.
Jak dodaje dyrektor Eckert, to, że drzewo jest opisane, nie oznacza jeszcze, że zostanie usunięte. Ostateczną zgodę w tej sprawie musi wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.















