Czy były komendant policji w Kościerzynie i jego zastępca nadużyli uprawnień i pozbawili wolności jednego z policjantów, uniemożliwiając mu opuszczenie komendy? To sprawdza Prokuratura Gdańsk - Śródmieście. Sprawa dotyczy wydarzeń, do których miało dojść w 2015 roku - potwierdza Weekend FM rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk:
- Śledztwo dotyczące nadużyć uprawnień przez komendanta policji oraz jego zastępcę. W konsekwencji tego nadużycia miało dojść do pozbawienia wolności jednego z funkcjonariuszy.
Wiadomo, że zawiadomienie w tej sprawie złożył były funkcjonariusz policji w Kościerzynie:
- Jak wynika z zawiadomienia pełnomocnika pokrzywdzonego, tego dnia, było to w maju 2015 r. pokrzywdzony skończył służbę około godz. 16:00, ale pozostał jeszcze na terenie jednostki, bowiem jeden z kolegów obchodził urodziny, zaprosił na ciastko i kawę. W pewnym momencie wszedł jeden z komendantów i stwierdził, że zachodzi potrzeba poddania badaniu na alkomat i uniemożliwił wyjście pokrzywdzonemu z terenu jednostki.
Trwa wyjaśnianie okoliczności opisanych w zawiadomieniu.
"Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte 13 kwietnia. Śledztwo jest w początkowej fazie - dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Przypomnijmy: sprawa ma związek z głośną aferą w kościerskiej policji. Chodzi o trzech funkcjonariuszy oskarżonych o spożywanie alkoholu na terenie jednostki. Policjanci odmówili badania na zawartość alkoholu, zaznaczając, że są po służbie. Zostali jednak dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. Sprawa miała swój finał w sądzie, który ostatecznie uniewinnił funkcjonariuszy od zarzucanego im czynu. Mężczyźni zostali przywróceni do pracy w policji na terenie okolicznych powiatów. Jeden z funkcjonariuszy natomiast odszedł na emeryturę. To on złożył zawiadomienie w sprawie przetrzymywania w komendzie.















