W siedzibie Nadleśnictwa spotkała się z dyrektorami Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych oraz władzami gminy i powiatu chojnickiego.
- Przyjechałam, żeby z jednej strony wspomóc pracowników, którzy już 9. miesiąc próbują uporządkować powierzchnie poklęskowe, ale też wysłuchać ich problemów i wiem, że mają nie duże problemy nie tylko finansowe, ale też kadrowe i jakby te tematy w pierwszej kolejności będą rozwiązane.
Mówiła w rozmowie z reporterem Weekend FM minister Golińska.
Pierwotnie w planach wizyty był także lot dromaderem nad zniszczonymi przez kataklizm lasami. Jednak ostatecznie zrezygnowano z tego punktu. "Wolałam wjechać w teren i spotkać się z ludźmi, którzy tu mieszkają", dodała minister.
"Mam rodzinę w Rytlu, byłam tu niedługo po nawałnicy, a potem także w październiku. Widzę, jak to wszystko się zmienia", mówiła reporterowi Weekend FM minister Golińska.
- Jestem dzisiaj po raz kolejny, wrażenia są pozytywne, jeśli chodzi o wyniki pracy, natomiast smutne, jeżeli chodzi o krajobraz. Dużo form ochrony przyrody bezpowrotnie utraciliśmy i drzewostany nasienne.
Minister Golińska spotkała się także z władzami Nadleśnictwa i samorządowcami i zapewniła o pomocy ze strony ministerstwa i rządu w rozwiązywaniu bieżących problemów przy uprzątaniu lasów po sierpniowym kataklizmie.















