Tak burmistrz Chojnic odpowiada na krytykę ze strony stowarzyszenia PChS, które chciałoby ograniczenia punktów sprzedaży alkoholu na terenie miasta.
- Ja nigdy nie uważałem, że liczba punktów, w których się sprzedaje napoje alkoholowe ma bezpośredni wpływ na spożycie. Takiego związku nie ma, o czym świadczą różne badania i publikacje, ale też są takie badania, w których, podobnie jak in vitro się przekonuje, że zabijamy dzieci, tak tam się przekonuje, że czym więcej punktów, tym więcej ludzie wypiją. Ja nie uważam. Jak ktoś pije, to zawsze trafi.
Mówi radiu Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Dyskusja na temat punktów sprzedaży alkoholu w mieście to wynik projektu zwiększenia ich liczby z obecnych 78 do 80.
Więcej na ten temat:
















