4,5 roku więzienia grozi 18-latkowi, który na dachu samochodu przewoził swojego 15-letniego kolegę. Do tego zdarzenia doszło w miniony piątek na terenie gminy Lipnica w powiecie bytowskim.
Wskutek bezmyślnego zachowania 15-latek spadł w trakcie jazdy z auta. Jego koledzy natychmiast powiadomili służby, ale nie poinformowali o prawdziwych powodach obrażeń chłopaka:
- Śledczy przesłuchując świadków wstępnie ustalili przebieg zdarzenia, z którego wynika, że zarówno 15-, jak i 18-latek uczestniczyli we wspólnej imprezie urodzinowej zorganizowanej na dworze. Ze względu na pogarszające się warunki pogodowe uczestnicy spotkania postanowili zmienić miejsce zabawy. 18-latek przewoził znajomych samochodem, a 15-latek jechał na dachu pojazdu i w pewnym momencie spadł na asfalt.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy bytowskiej policji Michał Gawroński.
Poszkodowany 15-latek z urazem głowy trafił do szpitala. Mundurowi pracujący nad sprawą ustalili dane kierowcy i miejsce jego zamieszkania. 18-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy. Był nietrzeźwy. Miała 0,7 promila alkoholu w organizmie. Noc spędził w policyjnym areszcie. Śledczy po zebraniu niezbędnych materiałów przesłuchali go i przedstawili mu zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości. Zatrzymali mu także prawo jazdy.















