Instytut Pamięci Narodowej reaguje na zachowanie pracownika gdańskiego oddziału IPN-u Piotra Szubarczyka. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, naukowiec wdał się w ostrą dyskusję z mieszkańcami Czarnego podczas sobotniego spotkania w sprawie pomnika żołnierzy niezłomnych. Potem w facebookowym wpisie nazwał ich m.in. "tchórzliwymi kanaliami", napisał "naplują na was nasze wnuki" i posłużył się wulgarnym cytatem ("jeb..." was pies").
Wczoraj po południu w mediach społecznościowych instytutu pojawił się wpis informujący o tym, że władze gdańskiego oddziału IPN-u podjęły decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, w tym w szczególności przyczyn i powodów zachowania Piotra Szubarczyka. Jak dowiedziało się Weekend FM, dziś na stronie internetowej gdańskiego oddziału IPN-u ma zostać opublikowany szerszy komunikat. Różnić ma się w zasadzie jednym zdaniem, z którego wynika, że instytut nie pochwala tego typu wystąpień. Jak dowiedział się nasz reporter, Piotr Szubarczyk dziś ma się stawić w swoim biurze i wyjaśnić swoje postępowanie.
- W tej chwili, jeżeli trwa postępowanie, to chodzi w nim też o to, żeby wysłuchać strony Piotra Szubarczyka, który do tej pory nie miał jeszcze okazji swoim przełożonym swojego stanowiska, swojego postępowania wyjaśnić.
Mówi reporterowi Weekend FM rzecznik prasowy oddziału IPN w Gdańsku Marcin Węgliński.
Postępowanie dyscyplinarne może się dla Piotra Szubarczyka skończyć nawet zwolnieniem z pracy. Wśród potencjalnych kar są też m.in. upomnienie i nagana.
Więcej na ten temat:
















