Ostra dyskusja wokół przyszłorocznego budżetu obywatelskiego gminy Bytów. Radni w trakcie sesji zgłosili wiele nowych pomysłów. Sugerowali nawet, żeby budżet obywatelski zlikwidować, gdyż zaczyna dzielić mieszkańców miasta i wsi. Zdaniem niektórych, tym drugim łatwiej jest się zmobilizować i przegłosować konkretne wnioski. Na sesji dyskutowano także nad wysokością maksymalnej kwoty na wniosek. Część radnych chciała jej pozostawienia na poziomie 100 tys zł, część obniżenia do 50 tys. zł.
Na obniżkę nie zgodził się jednak burmistrz Ryszard Sylka:
Wniosek o zmniejszenie kwoty na jedno zadanie do 50 tys. zł, prosiłbym jednak, aby nie przyjmować tego wniosku, bo zadania są coraz droższe. Za 50 tys. zł naprawdę niewiele można wykonać.
W związku z tak rozbieżnymi opiniami w sprawie budżetu obywatelskiego, radna Katarzyna Lisińska zaproponowała, aby przełożyć głosowanie w tej sprawie na później:
Zróbmy dodatkową sesję. Przysiądźmy przy tym i zróbmy to dobrze. To jest 700 tys. zł proszę państwa. Wydajemy 700 tys. i chcemy to zrobić w przeciągu pięciu minut, no.
Ostatecznie radni przyjęli zasady głosowania i kwoty budżetu obywatelskiego na 2019 rok.















