Oskarżony o molestowanie Jacek D. z Człuchowa stanął przed tutejszym Sądem Rejonowym. Dziś (5.04) rozpoczął się proces, w którym 54-letni człuchowianin odpowiada za molestowanie trzech dziewczynek. Przed człuchowskim sądem jest nasz reporter Wojciech Piepiorka.
- Witaj Wojtku. Powiedz, jak przebiegła pierwsza rozprawa?
Dzień dobry, sąd jeszcze obraduje, ale ja musiałem opuścić salę zaraz po wejściu na nią. Jak można było się spodziewać, sędzia Barbara Babińska zdecydowała o wyłączeniu jawności procesu. W takich sprawach to standard, ponieważ sąd kieruje się dobrem małoletnich pokrzywdzonych, które miały być ofiarami przestępstw na tle seksualnym. Chodzi przecież o trzy dziewczynki, które miały mniej niż 15 lat, gdy miały być molestowane. A było to w latach 2013-2016, bo tego okresu dotyczy akt oskarżenia.
Jacek D. oskarżony jest o wielokrotne dopuszczanie się wobec dziewczynek czynności seksualnych. Jak ustaliła prokuratura, miał obnażać się przed nimi, a jedną z nich rozebrać, dotykać jej piersi oraz narządów płciowych oraz doprowadzić do dotykania przez nią swoich narządów płciowych.
W związku z wyłączeniem jawności jedyna informacją, jaką jestem w stanie przekazać, jest to, że oskarżony został doprowadzony z aresztu na salę rozpraw przez policję. Na sali był też jego obrońca Bogusław Kowcun oraz zastępca prokuratora rejonowego Jarosław Kurowski. Proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami, a my będziemy mogli poznać tylko treść wyroku, gdy taki już zapadnie.
- Dodam tylko, że 54-letniemu Jackowi D. grozi od dwóch do 12 lat więzienia.















