"Lany Poniedziałek" nie zawsze był lany...

W tradycji kaszubskiej związany jest z dyngowaniem panien gałązkami jałowca.

Lany Poniedziałek nie zawsze był lany...
Jałowiec fot. wikipedia

Dziś kojarzy się z przede wszystkim z polewaniem wodą, jednak "Lany Poniedziałek" nie zawsze był lany... W tradycji kaszubskiej wielkanocny poniedziałek związany był z dyngowaniem gałązkami jałowca.

Chłopcy odwiedzali domy, by wysmagać nimi młode dziewczęta - mówi Weekend FM wiceprezes kościerskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego Beata Jankowska:

Trzeba pójść w poniedziałek wielkanocny wczesnym rankiem do dziewczyny, wziąć gałązkę brzózki albo jałowca, zazwyczaj jałowiec był bardziej popularny, wiadomo. No i potem po nogach, pod pierzyną jeszcze jak dziewczyny śpią wydyngować tak porządnie. Za to chłopcy dostawali jakieś słodycze, jaja, czyli trzeba zabrać ze sobą koszyk koniecznie jakiś wielki, bo jak się kilka domów obejdzie, kilka gospodarstw z dziewczętami, gdzie tam są młode panny, to już można (do kosza) nazbierać.

Beata Jankowska

Dla dziewcząt natomiast dyngowanie gałązkami jałowca oznaczało duże powodzenie.

Lany Poniedziałek nie zawsze był lany...

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno