Jej przewodnicząca Maria Błoniarz-Górna uzasadniała:
- Te defibrylatory potrafi obsługiwać każdy. Ponieważ straż miejska ma dwa samochody, mogłaby w każdym miejscu, każdą drogą podjechać. Poza tym ustawa mówi, że jeżeli w danym środowisku w ciągu ostatnich dwóch lat było jakiekolwiek zasłabnięcie, to jest obowiązek zakupienia takich defibrylatorów. Ale po co my mamy mieć obowiązek, jak możemy profilaktycznie zadziałać.
Komisja przedstawiła też przewidywane koszty zakupu defibrylatorów - ratusz wyda na nie maksymalnie około 12 tysięcy złotych.















