Tylko punkt dopisali do swojego konta futsaliści Red Devils Chojnice po niedzielnym (26.03) meczu z AZS-em Uniwersytet Zielonogórski. Czerwone Diabły świetnie rozpoczęły mecz, bo już w piątej sekundzie na prowadzenie wyprowadził ich Patryk Kubiszewski. Chwilę później było 2:0, gdy ten sam zawodnik wywalczył rzut karny, a wykorzystał go Jakub Mączkowski. Goście zdołali jednak wyrównać. W drugiej dwukrotnie chojniczanie odzyskiwali prowadzenie - po golach Łukasz Sobańskiego i Sebastiana Wojciechowskiego. Za każdym razem futsaliści z Zielonej Góry doprowadzali jednak do remisu.
W każdym meczu stwarzamy mnóstwo sytuacji. Gorzej bywa już z wykończeniem tych akcji, bo sytuacje były takie klarowne, które powinniśmy zamienić na bramki. No brakuje zimnej krwi, takiego wyrachowania. Kiedy trzeba uderzyć do góry, to uderzamy dołem. Kiedy trzeba uderzyć dołem, to odwrotnie. Summa summarum tak to wygląda tak, że gubimy te punkty, rozdajemy jak święty Mikołaj.
Mówi Weekend FM trener Red Devils Chojnice Andrzej Bianga.
Po remisie 4:4 jego podopieczni nadal są na pierwszym miejscu. Następny mecz rozegrają na wyjeździe 7 kwietnia z Constractem Lubawa. Najgroźniejszy rywal w walce o awans w niedzielę przegrał swój mecz.
******************
I liga futsalu: Red Devils Chojnice – AZS Uniwersytet Zielonogórski 4:4 (2:2)
Bramki dla RD: 1:0 Patryk Kubiszewski (1), 2:0 Jakub Mączkowski (2-karny), 3:2 Łukasz Sobański (26), 4:3 Sebastian Wojciechowski (30).
Red Devils: Sebastian Kartuszyński – Vitaly Kolesnik, Jakub Mączkowski, Patryk Kubiszewski, Sebastian Wojciechowski – Łukasz Sobański, Yevhen Moroz, Przemysław Laskowski, (Dominik Laskowski, Adrian Kaczorowski, Damian Mazurkiewicz, Michał Werner, Artur Czarnowski). Trener: Andrzej Bianga.











































