Prezydent Andrzej Duda odwiedził we wtorek tereny dotknięte ubiegłoroczną nawałnicą. Andrzej Duda rozpoczął wizytę od spotkania z mieszkańcami Rytla. Następnie złożył kwiaty w okolicach miejsca tragicznej śmierci dwóch harcerek. Pojawił się też na tamie na Brdzie w miejscowości Zapora-Mylof. Andrzej Duda zakończył wizytę w Brusach. W tutejszym Centrum Kultury i Biblioteki spotkał się z wolontariuszami i przedstawicielami organizacji zaangażowanych w akcję likwidacji skutków nawałnicy. Wygłosił również przemówienie, w którym wspominał między innymi czasy swojej młodości i harcerskie obozy nad Śpierewnikiem i koło Męcikała.
- Dlatego dla mnie, tak jak dla państwa, ten widok, który nie zmieni się przez następne dziesięciolecia - to wstrząs. Ta tragedia może jednak zawierać elementy, które mogą zostać przekute w dobro. Tak jak wzajemna pomoc, trud. Chylę czoła przed wami, że nie patrząc na swoje rodziny, pobiegliście na pomoc innym. Dziękuję wam za to. Dziękuję wszystkim, którzy z całej Polski przyjeżdżali pomagać, wszystkim, którzy pomagali finansowo i rzeczowo. Dziękuję wszystkim służbom, które w pocie czoła przywracały normalność - mówił we wtorek w Brusach Andrzej Duda.
Prezydent wspomniał o aktualnych potrzebach mieszkańców. Zaapelował, żeby pomóc w sadzeniu lasu. Mówił też o zniszczonych drogach i zadeklarował pomoc w poszukiwaniu środków na ich odbudowę.
Posłuchaj całego przemówienia Prezydenta RP
Spotkaniu w Brusach przysłuchiwał się reporter Weekend FM Michał Drejer. Oto jego relacja z godziny 18:00.
Prezydent przed chwilą opuścił salę widowiskową Centrum Kultury i Biblioteki w Brusach. Andrzej Duda spotkał się tutaj z wieloma przedstawicielami środowisk, które pomagały po nawałnicy. Byli harcerze, strażacy, przedstawiciele służb mundurowych i nie tylko z naszego województwa, np. sołtys Szynwałdu. Był także sołtys Rytla. Tych dwoje sołtysów wygłosiło krótkie przemówienia, przemawiał także burmistrz Brus Witold Ossowski.
Przemawiał także Andrzej Duda. Prezydent wspominał, że przyjeżdżał tu kiedyś na obozy i dodał od siebie, bo pojawiły się pytania, dlaczego przyjeżdża po 7 miesiącach po nawałnicy i bez jakiegoś ważnego powodu. Powiedział, że przyjechał po 7 miesiącach, postara się przyjechać po kolejnych 7, żeby przypominać o tym, co tutaj się stało, by ludzie mieszkający na zniszczonym terenie nie zostali sami. Prezydent złożył też obietnicę:
- Wasza okolica jest piękna, także jeżeli chodzi o infrastrukturę, która - wierzę - zostanie tutaj przywrócona i bardzo proszę państwa sołtysów, burmistrza - macie państwo bezpośredni kontakt z kancelarią prezydenta i z prezydentem, bo rzeczywiście rozmawialiśmy telefonicznie bardzo długo. Po prostu dawajcie znać, jeżeli są jakieś potrzeby.
Ja pytałem sołtysa Rytla Łukasza Ossowskiego. Sołtys powiedział, że w ekstremalnych sytuacjach o taką pomoc można prosić bezpośrednio, ale tutaj wszyscy będą się starali zachować procedury. Prezydent powoli opuszcza Brusy, dzisiaj spędził na naszym terenie pół dnia.
Zobacz także:
















































