Jak zapewnia prezes Tomasz Klemann - ma i ludzi, i sprzęt, i niezbędne doświadczenie, by naprawy drogowe wykonać porządnie:
- Zdobywaliśmy doświadczenie przez dwa lata, właściwie prawie już trzy w tej chwili, ponieważ problemem była naprawa po naszych robotach, więc swego czasu podjęliśmy decyzję: mamy ludzi z jakimś tam doświadczeniem, jest okazja kupić zestaw recyklera. Założenie było takie, że nie odwalamy fuszerki. Zależy nam na tym, żeby nie chodzić 10 razy na tę samą robotę. To frustrujące jest dla ludzi, wkurzające mieszkańców, uczestników ruchu.
Pozimowa naprawa dziur w chojnickich jezdniach ma się odbywać "zadaniowo". To ratusz będzie zlecał Wodociągom konkretne prace.
Umowa ze spółką opiewa na prawie 150 tysięcy złotych, co wystarczy na załatanie około 1 tys. 600 metrów kwadratowych asfaltu.















