Burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki domaga się remontu dróg wojewódzkich nr 201 i 202 jeszcze w tym roku. Chce, aby z przebudowy zrobiono priorytet przy decydowaniu o sposobie wydania środków z tegorocznej rezerwy budżetowej i niewykorzystanych pieniędzy na inne zadania. Te wnioski sformułował w piśmie, które trafiło do radnych sejmiku oraz zarządu województwa. W tym samym dokumencie skarży się na bezskuteczną wymianę korespondencji, trwającą od 2015 roku.
- Stan nawierzchni drogi jest katastrofalny, dochowanie zasady prawostronnego ruchu jest wręcz niemożliwym przez wzgląd na troskę o stan ogumienia, kół, zawieszenia i układu amortyzacyjnego pojazdów. W tym nieprzewidywalnym zachowaniu się uczestników ruchu drogowego uczestniczą także ciągniki i maszyny rolnicze.
Czytał w czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej w Czarnem Piotr Zabrocki.
Podczas posiedzenia była również mowa o możliwej blokadzie drogi wojewódzkiej nr 201 w Bińczu. Jednak temu pomysłowi sprzeciwili się sołtys tej miejscowości Józef Czępiński i radny z Bińcza Bartosz Badziński, którzy nie chcą, żeby odbiło się to na dobrej współpracy sołectwa z Rejonem Dróg Wojewódzkich.















