Nadleśnictwo Rytel chce utworzyć naturalny pomnik, upamiętniający ubiegłoroczny kataklizm.
- Jak się skręca od berlinki do Mylofu, po prawej stronie jest taka górka, to jest najwyższy punkt tutaj w tym miejscu i tam chcemy postawić wieżę widokową, a po drugiej stronie berlinki zostawimy ha lasu nie ruszony, ponieważ mamy ich tyle, że ten ha lasu nie zbawi. Zostanie on w takim stanie, jak jest: połamany, zniszczony. Naturalny pomnik. Szkoda by było, żeby po jakichś dwóch, trzech, pięciu latach ludzie zapomnieli, że coś takiego było.
Mówi Weekend FM nadleśniczy Antoni Tojza.
Drugie miejsce upamiętniające nawałnicę ma powstać w zniszczonym parku przy siedzibie Nadleśnictwa Rytel. Będzie to przywieziony z okolic Suszka zniszczony przez wichurę dąb - pomnik przyrody, który opatrzony zostanie specjalną tablicą.















