Dokładnie 108 długich dni czekali zimą kibice Chojniczanki na mecz ligowy swoich piłkarzy. W końcu podopieczni Krzysztofa Brede zainaugurują rundę wiosenną w pierwszej lidze. Jutro (10.03) czeka ich wyjazdowy pojedynek z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jak już informowaliśmy w Wiadomościach Weekend FM, ubiegłotygodniowe spotkanie Chojniczanki z Rakowem Częstochowa zostało przełożone. Podbeskidzie zagrało za to zgodnie z planem ze Stomilem Olsztyn i wygrało 1:0. Chojniczanie nie mają jednak powodów do zmartwień, bo legitymują się bardzo dobrym bilansem meczów ze swoimi najbliższymi rywalami. Dwa z nich wygrali, jeden zremisowali, a nie przegrali żadnego. Jesienią ograli popularnych "Górali" aż 4:0:
- Tam jest w miarę dobra płyta, jest podgrzewana. Przygotowaliśmy się do tego meczu w tamtym tygodniu już, nie udało się, ale będziemy w 100% gotowi na mecz w Bielsku. Jedziemy po 3 punkty. Zespół, który kończy rundę na 1. miejscu nie może po nic innego jechać, celem są 3 punkty i wszystko zrobimy, żeby tak było.
Mówi reporterowi Weekend FM piłkarz Chojniczanki Hubert Wołąkiewicz.
Wyjazdowy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Białą rozpocznie się jutro (10.03) o 18.00. U siebie chojniczanie zagrają po raz pierwszy w tym roku 16 marca z GKS-em Katowice.















