Jeszcze w tym roku będzie przeprowadzony monitoring drzew znajdujących się przy drogach powiatu kościerskiego. W trakcie obrad na pytania radnych odnośnie ewentualnej wycinki drzew oraz procedur z tym związanych odpowiadał przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Jak przekonywał, w większości przypadków, to nie drzewa są zagrożeniem dla kierowców, a łamane przez nich przepisy drogowe. "Obecność przy drogach drzew ma wiele zalet, w tym: wygłuszanie hałasu czy wchłanianie zanieczyszczeń" - argumentował Marek Ziółkowski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.
Zgodnie z ustawą RDOŚ ma 30 dni na rozpatrzenie wniosków dotyczących ewentualnej wycinki - dodaje Ziółkowski:
- W przypadku, kiedy jest wymagane odstępstwo, a więc są gatunki chronione, typu porosty na pniach, ta procedura może trwać do 60 dni.
"Chcieliśmy usłyszeć, dlaczego te procedury czasami są takie wydłużone i mogą znacznie wydłużyć całą realizację inwestycji"
- mówił tuż po sesji reporterce Weekend FM przewodniczący Rady Powiatu Kościerskiego Tomasz Derra. Jak dodaje, najważniejszą kwestą jest jednak bezpieczeństwo mieszkańców i przygotowanie przez zarząd dróg monitoringu przydrożnych drzew:
- Nam chodziło głównie o to, aby zadbać przede wszystkim o bezpieczeństwo naszych mieszkańców w kontekście chociażby niedawnej nawałnicy i zinwentaryzowania tego, co mamy przy naszych drogach, bo czasami zdarza się tak, że to zdrowe drzewa potrafią zabić i nie chcielibyśmy, żeby tego typu sytuacje się powtarzały.
Przypomnijmy, że 23 grudnia ubiegłego roku w miejscowościach Rybaki doszło do śmiertelnego wypadku spowodowanego spadającym konarem. Samochodem, na który spadło drzewo, podróżowali ojciec z synem. Wskutek wypadku zginął 7-letni chłopiec.


















