Elektryczny "Ursus" obsługuje linię numer 7 i nie jest, niestety, nowym nabytkiem przewoźnika, a autobusem testowym.
"Dzięki kilkudniowej eksploatacji możemy już sami ocenić zalety i wady takich pojazdów" - mówi Weekend FM prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w Chojnicach Mieczysław Sabatowski.
- Koszty eksploatacji, z naszych pierwszych, wstępnych informacji wynika, że około 50%, jeśli nie więcej niższe, niż na olej napędowy. Sprawa ekologii tu nie podlega dyskusji, oczywiście pojazdy bezemisyjne. Pojazd jest cichy. Są również pewne mankamenty. Ładowane pojazdy są poprzez użycie energii elektrycznej produkowanej z węgla. Druga sprawa to jest cena baterii, waha się ona od 800 tys. do 1 mln zł i po 10 latach taka potrzeba tej baterii może wystąpić.
Elektryczny autobus będzie testowany w Chojnicach do środy (21.02). Zakup podobnych pojazdów jest jednak w najbliższej przyszłości mało prawdopodobny. To dlatego, że obecnie trwa procedura wyboru dostawcy 6 nowych autobusów z napędem hybrydowym. Z "elektryków" chojnicki ratusz zrezygnował ze względu na zbyt wysokie koszty zakupu.















