Do zdarzenia doszło w czwartek (15.02) po godz. 15:00. Mężczyzna przejeżdżał po zamarzniętej tafli jeziora od strony miejscowości Charzykowy do Wolności. Lód załamał się pod nim 10 metrów od brzegu:
- Na szczęście głębokość wody w tym miejscu sięgała maksymalnie do 170 cm, dlatego też mężczyzna ten wpadł do wody do okolic pasa i troszeczkę powyżej. Po dotarciu naszych zastępów okazało się, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia dla tego mężczyzny, niemniej jednak podjęliśmy działania zmierzające do zabezpieczenia przed wychłodzeniem ciała tego motorowerzysty do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego i następnie wydobyciu tego motoroweru na brzeg jeziora.
Mówił radiu Weekend FM młodszy brygadier Henryk Koźlewicz z Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego i przebadaniu mężczyzny okazało się, że na szczęście nie doszło do wychłodzenia organizmu. Motorowerzystę do miejsca zamieszkania odwieźli policjanci. Nie doszło też do zanieczyszczenia wód jeziora, bo z motoroweru nie wylały się żadne płyny eksploatacyjne.

















