Były burmistrz Debrzna, na którym ciążą prokuratorskie zarzuty, znalazł zatrudnienie w Starostwie Powiatowym w Złotowie, w województwie wielkopolskim. Wygrał konkurs na stanowisko głównego specjalisty do spraw kontroli wewnętrznej i już rozpoczął tam pracę. Tym tematem zajmuje się nasz człuchowski reporter Wojciech Piepiorka.
- Witaj Wojtku. Powiedz jak to możliwe, że były burmistrz został zatrudniony w urzędzie, choć ma kłopoty z prawem?
W ostatnim czasie nazwisko byłego burmistrza Debrzna skracane było do pierwszej litery. Przed Sądem Rejonowym w Człuchowie wciąż toczy się bowiem proces, w którym jest jednym z oskarżonych. W rozmowie ze mną Mirosław Burak zgodził się jednak, żeby publikować jego pełne nazwisko. Sam zainteresowany przyznał, że nie widzi niczego zdrożnego w tym, że piastuje publiczną funkcję pomimo faktu, że jest oskarżony procesie, który można już nazywać głośnym.
- Trzeba poczekać najpierw na wynik wszystkiego, żeby cokolwiek mówić na ten temat.
Mirosław Burak był dość oszczędny w słowach. Nie był skory do szerszego komentowania swojej sytuacji zawodowej. Dał jednak do zrozumienia, że dopóki nie zapadł prawomocny wyrok skazujący, dopóty jest pełnoprawnym obywatelem. Sugerował też żeby - jak się wyraził - nie urządzać polowania na czarownice.
Dodam też, że przełożony Mirosława Buraka - jak się okazuje - nie ma pełnej wiedzy na temat sytuacji swojego podwładnego.
Jak starosta złotowski komentuje całą sytuację?
Były burmistrz Debrzna został głównym specjalistą do spraw kontroli wewnętrznej w Starostwie Powiatowym w Złotowie. Mirosław Burak, który zgodził się na publikowanie pełnego nazwiska, już rozpoczął tam pracę. I to pomimo faktu, że ciążą na nim prokuratorskie zarzuty. Jak dowiedziało się Weekend FM, Mirosław Burak był jedynym kandydatem w konkursie, a wśród wymagań stawianych uczestnikom naboru znalazły się m.in. nieposzlakowana opinia i niekaralność. Były burmistrz Debrzna, przebrnął procedurę i został zatrudniony. Pracę w złotowskim starostwie rozpoczął w połowie stycznia.
Jego przełożony, starosta złotowski Ryszard Goławski, podkreśla w rozmowie z reporterem Weekend FM, że nie miał pełnej wiedzy o toczącym się procesie. Taka informacja nie wynikała też - bo nie mogła - z oświadczenia o niekaralności, które złożył Mirosław Burak:
- Ja się pomówieniami i plotkami nie za bardzo zajmuję. Komisji śledczej [śmiech] nawet nie uruchamiam, bo co mnie to interesuje? Będzie wyrok, zobaczymy. Ja nawet nie wiem, że jakaś sprawa się toczy, bo skąd mogę wiedzieć. Wiem, że tam jakieś zarzuty po przegranych jego wyborach było słychać. Wie pan, ja nie mam takiego charakteru, że wypytuję co do plotek różnego typu.
Mówi reporterowi Weekend FM starosta złotowski Ryszard Goławski. Jutro w wiadomościach Weekend FM o tym, czy Mirosław Burak zamierza kandydować na burmistrza Debrzna w zbliżających się wyborach samorządowych.















