Władze Bytowa zaznaczają jednak, że była to tylko pro forma, ponieważ w mieście nie ma problemu z miejscami w przedszkolach:
- Ta uchwała w gminie Bytów już od 4 lat jest niejako martwa, ponieważ ona reguluje sposób rekrutacji dzieci do przedszkoli w sytuacji, gdy tych miejsc jest mniej, niż ich potrzeba, natomiast w gminie Bytów obserwujemy od kilku lat takie zjawisko, że miejsc dla dzieci przedszkolnych jest ponad zapotrzebowanie, bo są nawet wolne miejsca tak w przedszkolach publicznych, jak i niepublicznych.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Bytowa Jacek Czapiewski.















