Nie ma rady na dziury w drogach wojewódzkich nr 201 i 202. Kierowcy z Czarnego i Rzeczenicy nie doczekają się w tym roku kompletnego remontu.
Temat fatalnego stanu dróg z Czarnego do Barkowa oraz pomiędzy Rzeczenicą a Czarnem wraca każdej zimy jak bumerang. Na obydwu tych odcinkach jezdni są koleiny i dziury, a z roku na rok wyrw w asfalcie przybywa. Samorządowcy od lat dopominają się o kapitalny remont. Bezskutecznie. W Zarządzie Dróg Wojewódzkich tłumaczą, że pieniędzy na ten cel brakuje. W tym roku także nie udało się ich znaleźć.
Jest źle, jest tragicznie, stan techniczny ulega destrukcji ciągłej. Optymizmu nie ma żadnego.
Mówi radiu Weekend FM burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki.
Jak dowiedzieliśmy się w chojnickim Rejonie Dróg Wojewódzkich, który zajmuje się utrzymaniem wspomnianych tras, w tym roku w planach są jedynie remonty dwóch krótkich fragmentów. Na drodze wojewódzkiej nr 201 asfalt odnowiony ma zostać w Biernatce. W przypadku drogi nr 202 jezdnia zostanie naprawiona na wylotówce z Rzeczenicy w kierunku Breńska. W obydwu przypadkach mowa o odcinkach o długości kilometra. Poza tym w planach jest jedynie łatanie dziur.
Będzie interwencja starosty
Interwencję w sprawie fatalnego stanu Dróg Wojewódzkich numer 201 z Czarnego do Barkowa i z Czarnego do Rzeczenicy zapowiada starosta człuchowski. Obydwa trakty już od dawna domagają się gruntownej modernizacji, ale po ostatnim ataku zimy pojawiło się tam sporo zagrażających bezpieczeństwu dziur.
Napewno interwencja będzie. Ja postaram się łączyć z Zarządem Dróg Wojewódzkich, żeby praktycznie te najbardziej zagrażające bezpieczeństwo dziury zakleić, żeby można było to bezpieczeństwo poprawić
Mówi Weekend FM starosta człuchowski Aleksander Gappa.















