To wynik zatrzymania 27-latka przez policję w "dziupli samochodowej" w gminie Chojnice. Michał M. miał się dopuścić kradzieży odnalezionych tam samochodów.
"Ta sytuacja nie ma żadnego związku z naszym klubem, podjęliśmy już stosowne działania wobec tego piłkarza", mówi radiu Weekend FM wiceprezes Chojniczanki Jarosław Klauzo.
W związku z zaistniałą sytuacją złożyliśmy do Polskiego Związku Piłki Nożnej wniosek o rozwiązanie kontraktu z zawodnikiem z jego winy.
Jarosław Klauzo przyznaje, że sprawa komplikuje sytuację kadrową Chojniczanki, ale ponieważ do rozpoczęcia rundy rewanżowej piłkarskiej 1. ligi pozostał jeszcze miesiąc, klub na pewno poradzi sobie z zastąpieniem Michała M. na boisku.
Zobacz też:
















