Mężczyzna poinformował policję o kradzieży jego audi o wartości około 100 tys. zł. Kryminalni, którzy zajęli się sprawą, szybko odkryli, że to oszustwo:
- Od samego początku coś w tej sprawie nie grało. Policjanci dokonali sprawdzeń, w toku pracy operacyjnej ustalili, że było to fałszywe zgłoszenie. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu, samochód był ubezpieczony w jednej z firm ubezpieczeniowych. Po zakończonym postępowaniu chciał odebrać odszkodowanie.
Mówi Weekend FM rzecznik kościerskiej policji aspirant Piotr Kwidziński.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące zawiadamiania o niepopełnionym przestępstwie, składania fałszywych zeznań oraz próby wyłudzenia odszkodowania. Wobec 44-latka zastosowano policyjny dozór.















