Zakończyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Czerska. Na miejscu jest nasza reporterka Aneta Czupryniak. Powiedz, czy tym razem udało się uchwalić plan finansowy:
- Wiadomość z ostatniej chwili jest taka, że w Czersku ponownie nie udało się uchwalić budżetu, wieloletniej prognozy finansowej, a także uchwały, poprzez którą miała się realizować rewitalizacja Czerska. Ten projekt odrzucono, wykreślono go z wszystkich planów gminy. Sesja była burzliwa, radni obrzucali się nawzajem inwektywami, m.in. nawoływano panią burmistrz do podania się do dymisji, a całą jej pracę określono mianem "totalnej destrukcji". Jedno jest pewne, że dzisiejsza sesja była dla burmistrz Fierek totalną klęską. Radni nie zgodzili się na poprawiony przez nią projekt uchwały budżetowej. Burmistrz szukała oszczędności poprzez skreślenie inwestycji z miejscowości Rytel, m.in. dlatego, że - jak powiedziała - Rytel ma zamiar się odłączyć, więc inwestowanie w tę miejscowość jest niezasadne. To bardzo oburzyło radnych z tych miejscowości, wszyscy głosowali przeciw budżetowi. Skończyło się tak, że Czersk jest w tej chwili bez budżetu. Decyzję w tej sprawie podejmie RIO.
Opozycja nawołuje burmistrz do rezygnacji
Gmina Czersk wciąż nie ma budżetu. Na dzisiejszej (22.01.)sesji specjalnej ponownie odrzucono propozycję tegorocznych dochodów i wydatków autorstwa burmistrz Jolanty Fierek. Radnym nie spodobały się cięcia, jakie burmistrz zaproponowała - zwłaszcza te, które z inwestycji wykluczyły dążący do samodzielności Rytel.
- Pani powinna zadbać o to, żeby Rytel nie chciał się odłączyć od gminy - dowodziła radna Bogumiła Ropińska.
- A co robi burmistrz? Wyrzuca inwestycje dla Rytla mówiąc, że poczeka, czy Rytel się odłączy, czy nie. Pani obowiązkiem jest uporządkować ten proces, rozmawiać z inicjatorami, radą sołecką, sołtysem, mieszkańcami. Rytel dzisiaj jest częścią gminy Czersk, a pani jest burmistrzem. Przejdzie pani do historii jako totalna destrukcja.
Opozycja zanegowała też sens projektu rewitalizacji Czerska, który miał unijne dofinansowanie, dowodząc, że w gminie są ważniejsze potrzeby. Projekt przepadł, bo za całkowitym usunięciem go z gminnych planów głosowała większość radnych. W trakcie sesji apelowano do Jolanty Fierek, by podała się do dymisji. Burmistrz nie zamierza tego robić.
- Jest to paraliż dla gminy. Owszem, można taki budżet jeszcze przegłosować w marcu, w czerwcu, ale to jest opóźnienie. Będą firmy już zaangażowane w inne samorządy. Ja przyrzekałam mieszkańcom, oni obdarzyli mnie zaufaniem i będę walczyć. Absolutnie stanę też do wyborów, ja myślę, że mieszkańcy obserwują sesję, klimat. Ciężko mi o tym mówić, ale damy radę.
Zgodnie z przepisami, Czersk powinien uchwalić tegoroczny budżet najpóźniej do końca stycznia. Po dzisiejszej (22.01) sesji wiadomo, że zajmie się tym Regionalna Izba Obrachunkowa.






















