Jego uczestniczki manifestowały swój sprzeciw na zaostrzenie prawa aborcyjnego. Domagały się wolności decydowania o sobie, swoim zdrowiu i życiu, a także wolności wyboru.
Rozmawiała z nimi reporterka Weekend FM.
- Chyba wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, co się stało, że pół miliona osób chciało złagodzenia ustawy antyaborcyjnej. Zostało to zignorowane przez parlament.
- Ja tutaj protestuję i stoję za tym, żeby edukacja seksualna była prowadzona przez placówki edukacyjne. Edukacja seksualna, która jest oparta na wiedzy, a nie na ideologii.
- Najpierw chcemy, żeby uporządkowano sprawy dotyczące służby zdrowia i funduszy na zdrowie i dla kobiet, i dla mężczyzn. Co do życia seksualnego, co do układu rodnego naszego, jak również co do wsparcia psychologicznego w sytuacjach, kiedy zdarza się genetyczne uszkodzenie płodu.
Wczorajszy protest nie zgromadził wielu chojniczanek. Na rynku przy dwóch transparentach protestowało kilka pań i jeden mężczyzna.

















