Wstępnie w mieście i okolicy udało się zebrać ponad 105 tys. zł .Tym samym kościerski sztab pobił ubiegłoroczny rekord, który wynosił ponad 103 tys. zł.
Pod wieloma względami ten finał był dla nas rekordowy - mówi Weekend FM szef kościerskiego sztabu WOŚP Jan Dittrich:
Wiemy już, że mamy rekordowe pieniądze, które zebrano w Lipiszu, czy w Dziemianach. To cieszy, cieszy ilość wolontariuszy. Jednak pięciuset ludzi, którzy idą w tą zimę i niosą ludziom także nadzieję, że nasza młodzież nie jest zepsuta i do cna spalona. Wręcz przeciwnie.
Większe i mniejsze rekordy padały także podczas licytacji, które cieszyły się sporym zainteresowaniem. Za 650 zł wylicytowano np/ zestaw promocyjny 26. finału WOŚP - dodaje szef kościerskiego sztabu:
Zestaw Orkiestry Świątecznej Pomocy, taki reprezentacyjny poszedł za 650 złotych. To jest kalendarz, koszulka, kubek. Taki zestaw zrobiony z gadżetów. W tej branży do jest rekord. Napewno w dobrej cenie poszedł miś strażak, który ma też zawsze swoją gromadę wielbicieli.
Dodajmy, że pobliskim Karsinie Wielka Orkiestra zebrała w tym roku 16 tys. 807, czyli o prawie 5 tys. zł więcej, niż poprzednio.
Podczas trwania finału WOŚP w powiecie kościerskim nie odnotowano poważniejszych incydentów, mających wpływ na przebieg akcji. W Łubianie zemdlała wolontariuszka i trafiła na obserwację do kościerskiego szpitala.


































