Alarmują mieszkańcy jednej z kamienic przy ulicy Piłsudskiego w Chojnicach. W rozmowie z reporterem Weekend FM mówią, że nie godzą się na likwidację bramy prowadzącej na podwórze za ich budynkiem:
- Żaden ciężki sprzęt nie wjedzie na to podwórko, żadna straż pożarna, pogotowie. Jak oni mogą nas w ten sposób potraktować.
- To nie jest jedyny wjazd?
- Mamy przez bramę wjazd, ale jest utrudniony. Tam samochody nie przejeżdżają, bo tam schoda taka jest betonowa.
- Jak już, to samochodem osobowym przejechać. O straży pożarnej, karetce, R-ce nie ma mowy.
Jak ustaliliśmy, dojazd do bramy prowadzącej na podwórko kamienicy przy Piłsudskiego w Chojnicach prowadzi przez prywatny teren, należący do wspólnoty mieszkaniowej i sąsiedniego dyskontu. W takich wypadkach najczęściej są stosowane zasady tak zwanej "służebności gruntowej". Jednak w tym konkretnym przypadku przez kilkadziesiąt lat nie została ona ustanowiona.
Chojnicki ratusz chce pomóc mieszkańcom kamienicy przy Piłsudskiego w walce o dojazd do tego obiektu
Władze Chojnic zapowiadają pomoc mieszkańcom kamienicy przy Piłsudskiego, którym właściciele sąsiedniej działki chcą odciąć drogę na podwórze. Po naszej interwencji z mieszkańcami kamienicy spotkał się przedstawiciel zarządzającego tym budynkiem ZGM-u oraz burmistrz Chojnic:
- Przeprowadziliśmy rozmowy, wystosowaliśmy pismo i niestety nie wyrażają zgody nawet na to, aby ustanowić służebność.
- Możemy powalczyć o tę służebność przez tzw. zasiedzenie, bo na pewno udowodnimy, że przez wiele, wiele lat mieszkańcy tego budynku korzystali z tego przejazdu. Spróbujemy wystąpić do właściciel tego budynku, w którym jest market, o ugodę. Jeżeli oni powiedzą, że nie, to wtedy musimy podjąć kroki prawne.
Mówili na miejscu Bogdan Marcinowski z ZGM i burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Więcej na temat tej sprawy usłyszycie w popołudniowym programie Weekend FM, "Tak mija dzień".


















