To był "czarny czwartek" - tak o sesji, w trakcie której nie przyjęto budżetu na ten rok - mówi burmistrz Czerska Jolanta Fierek, która musiała prosić marszałka województwa o przesunięcie terminu podpisania umowy na dofinansowanie rewitalizacji miasta.
- Było mi przykro, kiedy inni samorządowcy sygnowali umowy z marszałkiem - przyznaje reporterce Weekend FM i dodaje, że pracuje nad nową wersją tegorocznego budżetu.
- Pojechałam marszałka przeprosić, ale wróciłam zbudowana psychicznie. Pan marszałek zatrzyma jeszcze dla nas, dla Czerska pulę środków, ja zmodyfikują budżet, tzn. konkretnie zdejmę niektóre zadania w granicach kilku mln złotych za wyjątkiem rewitalizacji.
Przypomnijmy, że głosowanie nad budżetem rozbiło się właśnie o rewitalizację, która miałaby kosztować Czersk dodatkowe ponad 8 mln zł kredytu. Radni nie zgodzili się na zadłużenie gminy. Sesja dodatkowa - z poprawionym planem wydatków i dochodów - ma się odbyć w połowie stycznia.
Przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego będzie gościem sesji budżetowej w Czersku
Dyrektor Departamentu Programów Regionalnych w gdańskim Urzędzie Marszałkowskim Jan Szymański będzie gościem kolejnej sesji budżetowej w Czersku. Jak ustaliło Weekend FM, dyrektor sam zaproponował swój udział w posiedzeniu. - Chce przekonać radę do projektu rewitalizacji Czerska - mówi burmistrz Czerska Jolanta Fierek.
- Zaproponował sam, że przybędzie na naszą sesję styczniową przekonywać, że wniosek, jaki nasza gmina złożyła, otrzymał bardzo wysoką liczbę punktów i został oceniony przez ekspertów pozytywnie i że rezygnacja z rewitalizacji byłaby krzywdą dla naszej gminy.
Na styczniowej sesji rada pochyli się nad nowym, poprawionym projektem tegorocznego budżetu. Poprzedni odrzuciła jeszcze w grudniu, nie zgadzając się na zadłużenie gminy, w związku właśnie z projektem rewitalizacji, o ponad 8 mln zł.















