Polska Spółka Gazownictwa nie podejmie się gazyfikacji na trasie Charzykowy - Funka - Małe Swornegacie - Chociński Młyn -Konarzyny - Swornegacie. Decyzja jest podyktowana ekonomią przedsięwzięcia. Wartość inwestycji oszacowano na 11 mln 600 tys. zł i wyliczono, że może się ona zwrócić dopiero za 35 lat.
- Spółka nie podejmuje się zadań, które nie zwracają się w ciągu 20 lat. W tym przypadku powstała luka finansowa, sięgająca kilku milionów złotych - mówi wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
- Pukamy, gdzie się da, żeby rozwiązać problem. Brakuje 5 mln złotych. Gminy nie stać na to, żebyśmy my dopłacali do budowy sieci gazowniczej, chociaż jesteśmy świadomi tego, że jest to niesamowite działanie proekologiczne. To jest też ogromne wyzwanie dla instytucji zajmujących się ochroną środowiska w Polsce: wojewódzkie fundusze, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
Jak dowiedziało się Weekend FM, wójt Szczepański szuka brakujących pieniędzy w partnerstwie z dyrektorem Parku Narodowego Bory Tucholskie i wójtem gminy Konarzyny. - Mam nadzieję, że to się uda i inwestycja powstanie w perspektywie 2 - 3 lat - dodaje Zbigniew Szczepański.















