Przekonał się o tym nasz słuchacz z Chojnic, który - skuszony możliwością - zarobku podpisał umowę na 4-tygodniowy wyjazd do Niemiec. Do końca terminu jednak nie dotrwał, bo - jak mówi, warunki, w których został zakwaterowany były zupełnie inne niż obiecywał pracodawca.
- Okazało się, że pracodawca nie znalazł dla nas mieszkania i będziemy mieszkać tam, gdzie pracowaliśmy. Katastrofa ogółem. Mogę powiedzieć, że nic nie było. Trzy materace, jeden był dmuchany, z którego powietrze schodziło, w kuchni syf. Było wszystko w remoncie, kurz, nie było gdzie walizek rozłożyć, wszystko było na kupie w pokoju razem z jedzeniem, żadnych szafek, żadnego stołu, krzeseł. Siedziało się na materacach. Przedpokój w remoncie, łazienka w remoncie. Nawet toalety nie było dwa dni.
Co więc zrobić, by wyjeżdżając do pracy uniknąć, a przynajmniej zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych problemów? Eksperci radzą, by poświęcić czas na dokładne sprawdzenie pracodawcy i opinii o nim, a podczas podpisywania umowy zwrócić uwagę, by był w niej zawarty dokładny opis warunków pracy i zakwaterowania.
























