Inwestycja nie została wykonana w terminie, ale sąd uznał, że gmina nie poniosła z tego powodu strat. Tymczasem władze Studzienic naliczyły maksymalne kary za zwłokę. Teraz - zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego - samorząd musi zwrócić firmie ponad 80 tys. zł wraz z odsetkami. Z decyzją sądu nie zgadza się wójt gminy Bogdan Ryś:
- Ja nie ukrywam, że to jest krzywdzące dla samorządu, bo jak samorząd realizuje inwestycje jakiekolwiek, gdzie oferent jest wybrany w drodze przetargu, to określamy sobie wzajemne określenia w umowie i umowa wiąże dwie strony. Tutaj sytuacja jest taka, że firma nie wywiązała się z terminu, nie wywiązała się z kwestii związanej ze zgłoszeniem podwykonawcy, a można powiedzieć, że samorząd został za to ukarany.
Gmina ma jeszcze możliwość złożenia kasacji od wyroku, na złożenie której ma dwa miesiące.















