Była to już siódma edycja tej imprezy.
Chodzi o to, by sprawić dzieciom radość. Ale impreza ma też drugie przesłanie. Chcemy ocieplić wizerunek motocyklisty - mówi radiu Weekend FM współorganizator imprezy Janusz Matrejek:
- To nie wariat na dwóch kołach, który na obszarze zabudowanym nie jedzie 50, tylko jedzie 100, albo pali gumę na każdym możliwym zatrzymaniu się przy pasach. To są wspaniali ludzie, to jest przekrój całego społeczeństwa, to są ludzie, których spaja pasja do motocykli i może to tyle albo aż tyle.
W paradzie uczestniczyło około stu mikołajowych pojazdów, w tym: quady, skutery i motocykle. Większość osób cyklicznie bierze udział w tej imprezie. - Jak mówią naszej reporterce - przyciąga ich tu niezwykła atmosfera:
- Ta jedność, przypomnienie sobie o sezonie. Możemy pojeździć jeszcze razem przez jeden dzień zimą.
- Przede wszystkim idea. Idea, która nas wszystkich mobilizuje do tego, żeby pomóc innym. To, myślę, że jest podstawa tego, że się tu spotykamy, a poza tym miłość też do motocykli.
Podczas imprezy Caritas prowadziło zbiórkę na "Wigilię dla potrzebujących".






























