Trzy godziny później w Chojnicach na ulicy Bytowskiej osobówka zderzyła się z piaskarką. W obu przypadkach były osoby poszkodowane:
- Kierowca samochodu osobowego wjechał w tył piaskarki. Droga była całkowicie zablokowana, a na miejscu zespół ratownictwa medycznego udzielał pomocy medycznej osobom poszkodowanym. Działania straży pożarnej polegały na odłączeniu akumulatora w pojeździe osobowym, a decyzją policji usunięto pojazd na pobocze.
Mówi zastępca komendanta powiatowego straży pożarnej w Chojnicach Marcin Wróblewski. Sprawczyni kolizji w Cekcynku została ukarana mandatem. W Chojnicach sprawa jest poważniejsza, bo jak udało nam się ustalić, kierowca, który wjechał pod piaskarkę był pijany.
Trzy promile, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i brak aktualnych badań technicznych samochodu
21-letni mieszkaniec gminy Chojnice, który wczoraj ok. 22.00 wjechał pod piaskarkę na ul. Bytowskiej w Chojnicach, był kompletnie pijany. Czekał na policję i strażaków zakleszczony w audi. Jak się później okazało, samochód nie miał aktualnych badań technicznych, a na kierowcy ciążył sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mówi rzecznik policji w Chojnicach, Justyna Przytarska.
- Od 21-latka była wyczuwalna wyraźna woń alkoholu. Mężczyzna ten został przewieziony do szpitala. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący audi jadąc w kierunku centrum miasta nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył prawidłowo jadącej piaskarki. Po zbadaniu stanu trzeźwości 21-latka w szpitalu okazało się, że miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie.
O losie 21-latka zdecyduje sąd. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

















