Nie obyło się bez dyskusji, ale ostatecznie "Program wsparcia prokreacji dla mieszkańców Chojnic" został zatwierdzony.
Podczas dzisiejszego (29.11) spotkania zespołu opracowującego ten dokument największe zastrzeżenia miały Marzenna Osowicka i Joanna Warczak, które naciskały, aby do programu oprócz metody in vitro wpisano także naprotechnologię.
Po zapewnieniu koordynatora zespołu, burmistrza Arseniusza Finstera, że przegłosowanie już teraz programu bez naprotechnologii nie zamyka drogi do wpisania tej metody w czasie późniejszym, Marzenna Osowicka, podobnie jak sześcioro innych członków zespołu zagłosowała za zatwierdzeniem programu. Jedyną osobą, która wstrzymała się od głosu była Joanna Warczak.
- Uważam, że ten program powinien być stworzony dla wszystkich. Dla tych, którzy są zwolennikami in vitro, jak również dla tych, którzy są zwolennikami naprotechnologii, aby dać szansę każdemu.
Mówiła tuż po głosowaniu Joanna Warczak. I dodawała, że prace nad opracowaniem programu naprotechnologii już się rozpoczęły.
- Jest grupa ludzi, która już jest w trakcie pisania tego projektu, mam nadzieję, że my go przedłożymy zespołowi i że zespół pochyli się nad nim. Liczę na to, że przejdzie on pozytywnie.
Zatwierdzenie "Programu wsparcia prokreacji dla mieszkańców Chojnic" nie jest równoznaczne z jego wejściem w życie. Dokument musi jeszcze zostać zatwierdzony przez rządową Agencję Technologii Medycznych i Taryfikacji.















