Normalne jest to około 220 kubików, natomiast w dni deszczowe dochodzi do 400. W związku z tym od poniedziałku urzędnicy będą przeglądać urządzenia gminne pod kątem szczelności. Skontrolują też gospodarstwa domowe - zapowiada wójt gminy Borzytuchom Witold Cyba:
- Chcemy zakupić specjalny środek, który będziemy wlewali do rynny i dalej będziemy obserwowali dokąd on płynie. To jest środek z wyznacznikiem, który będzie wskazywał barwą gdzie ta woda się podziewa.
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, właściciele posesji będą musieli je usunąć. Możliwe są też kary.















