Chodzi o sprostowanie wypowiedzi burmistrza Chojnic, dotyczącej kandydatki opozycji w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej.
Sąd pierwszej instancji częściowo przyznał rację skarżącemu stowarzyszeniu "Projekt Chojnicka Samorządność" i nakazał burmistrzowi publikację sprostowania, jednak PChS wniósł apelację. Czego jeszcze domagało się stowarzyszenie? O tym w relacji Michała Drejera:
Pierwszy wyrok sądu nakazał burmistrzowi Chojnic opublikowanie sprostowania, jednak w dużo mniejszym zakresie, niż domagał się tego pełnomocnik PChS.
Kamil Kaczmarek wnosił między innymi o publikację orzeczonego sprostowania w prawie wszystkich chojnickich mediach oraz - choć w rozmowie ze mną temu zaprzeczał - o nakazanie Arseniuszowi Finsterowi przeproszenia kandydatki stowarzyszenia za pisanie o jej rzekomej niekompetencji i braku wiedzy.
Takie też żądania znalazły się w apelacji PChS, którą rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Nie znalazły one jednak uznania Temidy.
Jedyna zmiana w stosunku do wyroku pierwszej instancji dotyczyła skrócenia terminu publikacji sprostowania przez burmistrza - z 7 dni do 48 godzin. Pozostałe roszczenia sąd odrzucił, uznając je za bezzasadne.
Przypomnijmy, że w felietonie opublikowanym w jednym z lokalnych periodyków burmistrz Chojnic napisał o kandydatce PChS-u w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej Kornelii Żywickiej, że "jest ona przeciwna budowie węzła integracyjnego". Zrzucił jej też brak wiedzy i niekompetencję.
.....................................















