W czerwcu Sąd Rejonowy w Chojnicach uznał, że Marcin Wałdoch zniesławił burmistrza Arseniusza Finstera pisząc na swoim blogu o "siłownikach", którzy za pieniądze pomagają mu utrzymać się u władzy i warunkowo umorzył sprawę na dwa lata.
Wałdoch złożył apelację i wygrał.
- Sąd Okręgowy w Słupsku uznał, że moje działania wiążą się z wykonywaniem tzw. monitoringu społecznego działań władzy. Nazwał to dobrą robotą i uchylił wcześniejszy wyrok Sądu Rejonowego w Chojnicach. Cieszę się bardzo, że tę sprawę wygrałem, ponieważ jest to tak naprawdę zwycięstwo społeczeństwa obywatelskiego i przyzwolenie do dokonywanie monitoringu działań władzy lokalnej.
Mówi radiu Weekend FM Marcin Wałdoch.
Burmistrz Chojnic o przegranej apelacji w sądowej sprawie o zniesławienie
"Szanuje ten wyrok sądu i uważam, że tym samym sprawa się zakończyła", tak burmistrz Chojnic Arseniusz Finster komentuje wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku, który uznał apelację Marcina Wałdocha i uchylił wcześniejszy wyrok sądu w Chojnicach.
Burmistrz wytoczył swojemu oponentowi proces o zniesławienie po tym, jak Wałdoch na swoim blogu napisał o "siłownikach", pomagających za pieniądze utrzymać się Finsterowi przy władzy. Burmistrz nie tylko wyrok uznaje, ale też mówi o pozytywnych stronach procesu:
- Dzięki tej sprawie nawiązaliśmy dialog. Rozmawiamy ze sobą, rozmawiamy o sprawach miasta i obydwaj deklarujemy, że chcemy dla dobra wspólnego - mając odmienne światopoglądy - współpracować, tak, że jest dużo dobrego z tego wysiłku sądowego i to dobro może przełożyć się na efekty związane z naszą pracą społeczną dla dobra mieszkańców.
O ociepleniu relacji między burmistrzem Chojnic a znanym z jego ostrej krytyki prezesem stowarzyszenia "Arcana historii" świadczyć może jeden z ostatnich wpisów na blogu Marcina Wałdocha, w którym pisze on, że "Chojnice za rządów Burmistrza Arseniusza Finstera zmieniły się bardzo i znacząco wybijają się na tle innych miast tej wielkości, nie tylko w regionie, ale i w Polsce".















