W Sądzie Rejonowym w Człuchowie odbyła się dziś (09.11) kolejna rozprawa, w której na ławie oskarżonych zasiada były burmistrz Debrzna Mirosław B.
Trwała zaledwie kilka minut. Dlaczego? Szczegóły zna Michał Drejer, który od początku śledzi ten proces.
Inaczej niż na poprzedniej rozprawie, we wrześniu, tym razem w sądzie stawili się zarówno oskarżyciel, jak i sam Mirosław B. i jego pełnomocnik.
Jednak - i tu sprawa wygląda identycznie, jak ostatnio - ciągle nie ma opinii biegłego, czyli konkretnie stenogramu z nagranej rozmowy telefonicznej byłego burmistrza i jednego z mężczyzn, których miał on wynająć do zastraszenia przewodniczącego Rady Miejskiej.
Ponieważ innych niż ten właśnie stenogram wniosków dowodowych nie ma, sędzia nie miała innego wyjścia, jak tylko rozprawę odroczyć. Zarówno oskarżyciel, jak i pełnomocnik Mirosława B. wnieśli o sądowe ponaglenie biegłego, tak, by proces mógł się jak najszybciej zakończyć.
Kolejny termin wyznaczono na 12. grudnia.















