Nie będzie wpływu z podatku leśnego, straci też turystyka. Budżet samorządu może odczuwać skutki sierpniowej nawałnicy nawet przez kilkadziesiąt lat - twierdzi wójt gminy Dziemiany Leszek Pobłocki. Samorząd oszacował straty spowodowane przez żywioł na 9 mln zł. Jednak skala strat w dłuższej perspektywie jest znacznie wyższa.
- Warto zwrócić uwagę na przychody własne samorządu - twierdzi wójt Leszek Pobłocki:
- Wyliczyliśmy te straty, które są takimi stratami nie w tym momencie nawałnicy które powstały, tylko które będą skutkowały na budżet gminy w tym roku, przyszłym i w kolejnych latach. I wtedy okazało się, że ponad 100% przychodów własnych gminy wynoszą straty. 111 wyliczyliśmy.
Sierpniowa nawałnica, która spustoszyła tutejsze lasy, pozbawiła budżet gminy z wpływu z tytułu podatku leśnego nawet na kolejne 40 lat. Nie będzie też opłaty klimatycznej. A przez zniszczony krajobraz mogą stracić także właściciele gospodarstw agroturystycznych.
Dowiedz się więcej:
Prawie trzy miesiące od sierpniowej nawałnicy samorządy w regionie nadal liczą straty. Tym razem te długofalowe.
- Skutki szalejącego żywiołu będą odczuwalne dla budżetu samorządu nawet przez kilkadziesiąt lat - twierdzi wójt gminy Dziemiany Leszek Pobłocki. Nasza kościerska reporterka rozmawiała z przedstawicielami gminy Dziemiany o skutkach szalejącego żywiołu:















