Wiadomo już, jakiego rzędu kwoty pojawią się po stronie planowanych dochodów i wydatków oraz jak będzie wyglądało zadłużenie.
Szczegóły w relacji Michała Drejera.
Tak dużego budżetu Chojnice jeszcze nie miały: najważniejsze liczby to planowane dochody - ponad 183 miliony złotych oraz wydatki - prawie 190 milionów.
Znaczący wpływ na te dane mają środki z Unii Europejskiej na inwestycje:
- To jest potężna kwota, 29 mln. 661 tys. zł - mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Jednak nie ma nic za darmo - do 29 milionów złotych z Unii miasto musi dołożyć w przyszłym roku około 15 milionów.
1/3 tej kwoty ma pochodzić ze sprzedaży mienia komunalnego, reszta - będzie pożyczona:
- Planujemy zaciągnąć kredyt na poziomie 13 mlin. 800 tys. złotych.
Jednocześnie burmistrz zapowiada, że miasto spłaci w przyszłym roku 7,5 miliona złotych aktualnych kredytów, dlatego zadłużenie wrośnie, ale tylko o różnicę między zaciągniętym, a spłaconym kredytem, czyli o około 5,5 miliona złotych. Wskaźnik zadłużenia Chojnic na koniec przyszłego roku ma wynieść niespełna 33 procent.
Władze Chojnic chcą, by przyszłoroczny budżet uchwalony został jeszcze w tym roku. Pozwoliłoby to szybko ogłosić przetargi na planowane inwestycje.















